środa, 29 października 2014

Zastraszanie w windykacji



jak-odzyskac-dlug

Na początku lat 90’ w Polsce jak grzyby po deszczu zaczęły działać różne lichwiarskie instytucje i osoby, które pożyczały pieniądze na procent. Prawdziwa bieda spotykała osoby, które się wtaki dług „wkopały” i nie spłacały potem długów. Padały one ofiarami tak zwanych „windykatorów”, którzy nachodzili, grozili, kradli a niekiedy nawet bili. Są znane nawet przypadki zabójstw dłużnika. Do tej pory w wyszukiwarkę internetową dość często wpisywana jest fraza ”windykacja zastraszanie”. Czy windykatorzy na prawdę powracają do metod, które znajdują się poza prawem lub na jego granicy? Ekstremalna próba odzyskania długu za pomocą pobicia, najścia, uszkodzenia ciała czy groźby śmierci jest niewątpliwie bardzo skuteczna, ale równocześnie nielegalna. Groźby takie należy zawsze zgłaszać na policję. Zdarza się czasami niestety że policja współpracuje z takimi właśnie wierzycielami, jednak jest to proceder bardzo mocno zwalczany. Oprócz drastycznych środków odzyskiwania długów, istnieją o wiele mniej uciążliwe, ale wciąż nielegalne metody, których ofiarami swego czasu padało bardzo wielu dłużników. Bezprawnie złożoną groźbą, może być zapowiedź wszczęcia postępowania karnego przeciwko dłużnikowi na podstawie oskarżenia do wyłudzenie lub oszustwo. W niektórych przypadkach i odpowiedniej formie można wspomnieć że zostanie złożone zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia oszustwa, ale nie wolno zapowiadać wprost, że dłużnik trafi pod sąd i pójdzie siedzieć. Jeżeli ktoś ma dług, nie oznacza bowiem od razu, że jest oszustem – brakuje przesłanek że zaciągnął dług z zamiarem nieuregulowania należności. W straszeniu sądem w postępowaniu cywilnym lepiej nie starszyć. Był przypadek, że wierzyciel został skazany na wyork więzienia w zawieszeniu, za to że groził dłużnikowi że go „wykończy” i ten „pójdzie do paki”.

Nielegalne jest również upublicznianie informacji o zadłużeniu, oraz grożenie takimi czynnościami, jest to grożenie zniesławieniem i podlegać może pod kodeks karny.

1 komentarz: